20 października 2013

[Bang!] 08~ MAFIA


TYTUŁ: MAFIA
AUTOR: [Bang!]
PAIRING: Ohmiya (Ohno Satoshi x Ninomiya Kazunari)
GATUNEK: mafia, sensacyjny, komedia, dramat, obyczajowy
KATEGORIA: 17+



Słyszałem, że miał połowę Tokio. - Ryu stał pośrodku grupy i mówił szybko przyciszonym głosem. - Wszystkie przed nim klęczały.

>>Ryu zrobił ruch ręką jakby chciał objąć swoich słuchaczy.
>>Nino siedział nieopodal nad stosem papierów i prychał co 5 sekund.

- Zamknij się i wracaj do pracy! - rzucił wściekłym tonem w stronę gestykulującego Ryu i podniósł kolejną kartkę na wysokość oczu. Był zdeterminowany, by ukończyć projekt jak najszybciej, choćby miał zapracować się na śmierć, i w ten sposób pozbyć się Ohno z firmy. Do tego czasu miał zamiar go ignorować. Nie było to łatwe zadanie, ponieważ Ohno przychodził codziennie i sprawdzał każdy nowy pomysł, który wprowadzili do projektu. Poza tym był nadzwyczajnie miły. Nino z niedowierzaniem obserwował jak Ohno spędza lunche w towarzystwie pracowników agencji i zaśmiewa się z ich żartów. Przez tydzień mówiono tylko o nim.

- Nie marudzi i dobrze płaci. - słyszał ze wszystkich stron i nie mógł się z tym nie zgodzić. Czego Satoshi chciał tym razem? Nino westchnął. Pewnie tego samego, co zwykle.

>>Tak naprawdę zupełnie go nie znał. Wiedział oczywiście, że jest w mafii kimś ważnym, ale nigdy nie pytał go o szczegóły. Ich związek od początku opierał się na braku zobowiązań. Nie rozmawiali o przeszłości, ani o przyszłości, liczyła się teraźniejszość. Dla Nino ich luźna relacja funkcjonowała do czasu, gdy nie był już w stanie patrzeć na nikogo innego. Zastanawiał się, czy Ohno czuł tak samo. O to też nigdy go nie zapytał.
>>Nino zebrał papiery i poszedł do windy. Na widok stojącego w niej Ohno obrócił się na pięcie.

- Gdzie idziesz? Chcesz, żebym szepnął im słówko o twoim zachowaniu.

>>Nino spojrzał na niego ostro.

- Nie zrobisz tego.

>>Ohno przeciągnął się.

- Zrobię, znasz mnie.

>>Nino odetchnął głęboko i stanął sztywno przy Satoshim, pokazując mu język, gdy tamten nie patrzył.

- Wszystko widziałem – mruknął Ohno. - Gdzie jedziesz?

>>Nino spojrzał na niego.

- Znamy się?

>>Nagle drzwi windy otworzyły się i do środka weszła Inoue.

- Dzień dobry, Ohno-san, Nino.

>>Nino niezadowolony przysunął się bliżej Ohno.

- Inoue-san, właśnie zaproponowałem panu Ninomiyi wyjazd do mojej galerii, wybiera się pani z nami?

>>Nino zamrugał szybko oczami.

- Nie przypominam sobie niczego takiego – mruknął.

>>Inoue kiwnęła głową i spojrzała na Nino.

- Oczywiście, w końcu trzeba zobaczyć, czego będzie dotyczył projekt.

>>Nino zacisnął zęby. W tym samym momencie drzwi ponownie się otworzyły i do trójki dołączył Ryu.

- Ohno-san, zostawiłeś długopis.

- Wybieramy się do galerii sztuki pana Ohno, jedziesz z nami? - zapytał Nino, patrząc na wkurzoną minę Satoshiego.

>>Ryu zaświeciły się oczy.

- Naprawdę?! Pewnie.

- Niczego nie będę ci ułatwiał. - Nino uśmiechnął się do siebie.

>>Cała czwórka jechała samochodem po słonecznym Tokio. Ryu wciąż mówił coś na przednim siedzeniu do kierującego Ohno. Nino mógł sobie tylko wyobrażać jak bardzo Satoshi pragnął posłać go do diabła.

- Czy to nie tutaj? - Inoue wskazała na oszklony budynek. Ohno skręcił na parking i wyłączył silnik. 

>>Nino wysiadł z samochodu i przyjrzał się galerii. Mieściła się na parterze wysokiego biurowca i była dość rozległa.

>>W środku kręciło się kilku ludzi i instalowało kolejne dzieła sztuki. Nino oddalił się i zaczął przyglądać obrazom, rzeźbom i najróżniejszym artystycznym wariacjom. Z sekundy na sekundę jego brwi coraz bardziej się marszczyły. Podszedł do jednej z rzeźb.

- Co to jest? - zapytał siebie.

- Wagina.

>>Nino obrócił się wolno w stronę stojącego obok Ohno.

- Prowadzi pan TAKI rodzaj galerii? - zapytał z przekąsem Nino.

- Właśnie taki – odpowiedział Ohno.

- Nino, chcą z tobą omówić rozkład pomieszczeń.

>>Nino minął szybko Ryu i odszedł w stronę grupki ludzi.

- Ciekawa galeria. Jeszcze nigdy nie promowaliśmy pornografii – powiedział do Ohno i spojrzał na najbliższy obraz. - Biedny Nino.

>>Ohno popatrzył na niego z boku.

- Dlaczego? - zapytał z ciekawością.

- To od miesięcy najsmutniejszy facet na świecie.

Muzyka

Bad Reputation (Joan Jett) – Ohno w agencji
(prześmiewcza piosenka o 'złej reputacji' Ohno w oczach Nino)
  • „nie przejmuję się moją złą reputacją”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz