22 października 2013

[Bang!] 13~ MAFIA


TYTUŁ: MAFIA
AUTOR: [Bang!]
PAIRING: Ohmiya (Ohno Satoshi x Ninomiya Kazunari)
GATUNEK: mafia, sensacyjny, komedia, dramat, obyczajowy
KATEGORIA: 17+



>>Była północ. Ohno leżał na plecach i nie mógł zasnąć. Nagle usłyszał jak skulony obok niego Nino pociąga nosem. Ohno wyciągnął rękę w jego kierunku jednak równie szybko ją cofnął i odwrócił się do niego plecami. Po raz pierwszy się wahał. Czuł się niewarty tego, by być z Nino i go dotykać. 
>>Przypomniało mu się.

- Skąd Koki o tym wie? - pomyślał po raz setny.

>>Usłyszał jak Nino coraz bardziej płacze. Ohno przewrócił go delikatnie na plecy i zaczął wycierać mu palcami łzy.

- Dlaczego mój Nino płacze?

>>Nino otworzył załzawione oczy.

- Ohno, nie chcę już dłużej żyć bez zobowiązań. Nie chcę żebyś znikał nic nie mówiąc. Chcę żebyś wszystko mi mówił. Jak mogę być z tobą szczery jeśli ty nie jesteś?

>>Ohno ucałował jego powieki.

- Kazu zgadzam się, ale nie na wszystko.

>>Przygarnął go do siebie i wyszeptał mu do ucha.

- Pamiętaj, im mniej wiesz, tym lepiej dla ciebie.

- Nie rozumiem. Ja po prostu... chcę tylko... dzielić z tobą dobre i złe chwile. To wszystko.

>>Ohno uśmiechnął się.

- Chcesz być moją żoną?

- Chcę – powiedział Nino chichocząc.

- Zostaniesz, jak będziesz więcej jadł.

>>Nino podniósł się i oparł na ręku.

- Co robiłeś przez ten tydzień?

- Nic ciekawego, pracowałem.

- Nie zostawiaj mnie więcej bez informacji, dobrze?

>>Ohno westchnął głośno.

- Dobrze.

>>Satoshi usiadł nagle na łóżku z niepewną miną.

- Mogę cię o coś zapytać?

- Pytaj. - Pokiwał głową Nino.

- Spotkałeś się z tamtą kobietą?

>>Nino zmarszczył brwi.

- Jaką kobie... - Nagle przypomniał sobie o swoim kłamstwie. - Tak! - wykrzyknął.

>>Ohno rozluźnił się.

- To dobrze, że nie. - Odwrócił się do Nino plecami.

- Przecież mówię, że tak!

- Nie jesteś wiarygodny – mruknął Satoshi sennym głosem.

>>Nino opadł na łóżko i spojrzał z boku na Ohno. Wyciągnął rękę i dotknął jego odsłoniętego karku. Przysunął się i pocałował go tam. Satoshi przeciągnął się i nie zmieniając pozycji dotknął ręką pleców Nino.

- Kazu, idź spać.

>>Dłonie Nino wjechały pod koszulkę Ohno i zacisnęły się lekko na nagiej skórze. Usta zaczęły całować każdy jej fragment. 
>>Satoshi odwrócił się i zaczął mówić zirytowanym tonem.

- Kazu...

>>Nino momentalnie znalazł się przy nim całując go zapamiętale.

- Ninomiya Kazunari, co robisz?! - spytał ostro Ohno odsuwając go od siebie.

>>Nino w odpowiedzi zaczął zdejmować mu w pośpiechu koszulkę.
>>Ohno zatrzymał go i usiadł przy nim.

- Kazu... nie spieszmy się. - Pocałował go w skroń. - Chcę żebyś czuł się kochany.

>>Nino popchnął go z powrotem na łóżko.

- Nie ma mowy. Czekam na to od trzech miesięcy. Ty nie? - Spojrzał na Ohno pytającym wzrokiem. 

>>Satoshi zagryzł wargi.

- Co jest? - spytał Nino.

- Ja... - zaczął Ohno. Przez jego głowę przebiegały obrazy wspomnień. Był w nich małym chłopcem i trzymał za rękę matkę. Potem stało się to. Spotkał Nino i jego też trzymał za rękę.

- Ja... chcę być na górze. - Przewrócił Nino na plecy.

- Przecież zawsze jesteś... przynajmniej na trzeźwo – zaśmiał się Nino.

- Za dużo gadasz. - Ohno odrzucił swoją koszulkę za łóżko i dotknął ustami jego obojczyków.

>>Nino objął go nogami i przysunął dłonie do policzków.

- Tylko bądź delikatny – powiedział słodko, naśladując ton głosu aktorek z historycznych dram.

>>Ohno zamknął jego usta w namiętnym pocałunku i zaczął dotykać opuszkami palców wrażliwych fragmentów skóry. Nino poruszył się i cicho jęknął. Jego pobudzone ciało reagowało entuzjastycznie na każdy dotyk. Zacisnął mocniej nogi na jego talii wzbudzając sensacje na dole brzucha. Ohno nie spiesząc się schylił głowę i pocałował przez materiał koszulki jego sutki. Chwilę później jego głowa zniknęła całkowicie pod prześcieradłem. Nino chwycił róg poduszki w zęby. Ohno drażnił go powolnością swoich ruchów.

- Nie dręcz mnie! - wyjęczał unosząc prześcieradło.

>>Ohno podciągnął się i podniósł mu koszulkę zakrywając twarz. Otworzył szafkę i zaczął w niej szperać.

- Gdzie to cholerstwo jest?! - szepnął zirytowanym tonem.

>>Nino, który zaplątał się w ubranie nie mogąc go ani zdjąć ani wrócić do pozycji wyjściowej, podpowiedział zduszonym głosem:

- W drugiej szufladzie. Możesz mi pomóc?

>>Ohno wyciągnął w końcu różowe opakowanie lubrykantu i zaczął czytać skład.

- Tu nie ma olejków, prawda? - zapytał unieruchomionego Nino. - Olejki rozpuszczają prezerwatywy, a ja nie wiem czy mogę ci ufać po tak długiej przerwie.

>>Nino zaczął się szamotać.

- To samo mogę powiedzieć o tobie! - krzyknął i przestał walczyć z materiałem unosząc do góry ręce i oddychając ciężko.

>>Ohno otworzył żel i wycisnął płynną substancję na palce.

- A co mi tam – mruknął i ponownie zanurkował pod pościel pozbawiając Nino i siebie bokserek.

>>Nino zaczął drżeć w miarę jak palec Ohno wsuwał się w niego coraz głębiej, a jego usta zaciskały na członku. Jego oddech stał się płytki i głośny. Ohno dołączył kolejne palce i zaczął nimi poruszać w tę i z powrotem, wstrząsając całym jego ciałem. Nino zaczął dochodzić. Chwycił się ramy łóżka jęcząc głośno. Kropelki potu spływały mu po klatce piersiowej. W jednym momencie wstrząsnął nim spazm i wytrysnął prosto w usta Ohno. Satoshi natychmiast znalazł się przy nim. Zdjął mu koszulkę i pocałował go dzieląc się z nim jego własnym słonawym smakiem. Nino zamknął oczy. Usłyszał jak 

>>Ohno szepcze mu do ucha:

- Gdzie masz gumki?

- W-w torbie – odpowiedział mu z trudem.

>>Ohno dotknął językiem jego wrażliwego punktu za uchem.

- Za daleko.

>>Nino poczuł po chwili jak rozrywa go nagły ból. Otworzył szeroko oczy.

- Przestań! - wrzasnął.

- Przepraszam, ale twój loch chyba mnie nie chce – mruknął Ohno.

- Pospiesz się i przestań pieprzyć! - Nino usiadł i popchnął Ohno na plecy wsuwając jego członka delikatnie w siebie. Opadł na pierś Ohno szepcząc:

- Połóż mnie na plecy.

>>Ohno uniósł go całując w szyję i ułożył na poduszkach. Odrzucił po drodze skłębioną wokół nich pościel i przytulił się do niego napierając biodrami z początku delikatnie, potem coraz bardziej agresywnie. Nino dygotał pod wpływem rozkoszy. Gdy Ohno dotknął jego czułego punktu, Nino ujął jego twarz i wysapał mu do ucha:

- Tu-tutaj...

>>Ohno zaczął naciskać na niego raz za razem zaciskając dłonie na prześcieradle w miarę jak zalewała go przyjemność. Nagle przestał i obrócił Nino wprawnie na brzuch unosząc wysoko jego pośladki. Odnalazł punkt i zaczął napierać na niego agresywniej niż wcześniej. Nino opadł całkowicie na łóżko niezdolny, by podnieść się ponownie o własnych siłach. Jęczał i krzyczał w poduszkę, podczas gdy Ohno czule całował mu plecy. Ich ciała były napięte do granic i gotowe na szybko zbliżający się orgazm.

- Mogę? – sapnął Ohno.

- T-tak.

>>Nino otworzył szeroko usta i wydał z siebie ostatni, głośny jęk. Głowa Ohno ciężko opadła mu na plecy. Ich ciała rozluźniły się i obaj zaczęli głęboko wciągać powietrze próbując wyrównać oddechy. Ohno po chwili pochylił się i pocałował go w nabrzmiałe usta, wychodząc z niego powoli.

- Chodź – powiedział chwytając go za rękę i ciągnąc w stronę łazienki.

>>Nino - nagi i spocony - poczłapał za nim, zbyt zmęczony i obolały, żeby protestować.
>>Łazienka była przestronna i miała dużą wannę. Ohno napuścił do niej wody, po czym weszli do niej razem i usiedli naprzeciwko siebie dotykając się stopami.

- Dlaczego nie przychodzisz już do agencji? - zapytał Nino zdmuchując pianę z rąk.

- Nie muszę. Jesteś już przy mnie – odpowiedział spokojnie Ohno.

- Dupek.

>>Ohno wychylił się za wannę i wyciągnął szampon.

- Umyję ci włosy.

>>Nino niezgrabnie odwrócił się do niego plecami.

- Zanurz się – polecił Ohno i obserwując jak Nino pochyla się i wkłada głowę pod wodę, wylał trochę szamponu na dłoń. - Wystarczy.

>>Ujął jego głowę i zaczął masować ją opuszkami palców. Nino oparł się o jego pierś i mruczał jak kot.

- Teraz ja – oznajmił cicho i odwrócił się kładąc głowę Ohno na kolanach.

- Oh-chan, a w tej twojej mafii... - zaczął Nino, na co Ohno jęknął przeciągle. - ...mają takich ładnych chłopczyków jak ja?

>>Ohno uniósł rękę i pstryknął mu w czoło.

- Baka.

- Oh-chan, a co ty, tak dokładnie, robisz w tej mafii? - zapytał Nino słodkim głosem rozcierając obolałe czoło.

>>Ohno wstał i pochylił się nad nim.

- Sprzątam.

- Od kiedy jesteś taki porząd... Hej! - wrzasnął Nino, gdy ciepła woda z porcelanowej miski chlusnęła mu na głowę. Ohno wylał jej część na siebie i wyszedł z wanny otaczając ciało białym ręcznikiem. Zaczął wycierać włosy i skórę Nino, któremu oczy same się zamykały. Wziął go za rękę i poprowadził do sypialni.

- Poczekaj chwilę – szepnął i zaczął ściągać poduszki. Nino podreptał do jego garderoby i wyciągnął świeżą pościel. Razem nałożyli ją na łóżko i wyczerpani rzucili się na nie.

- Oh-chan...

>>Ohno spojrzał morderczym wzrokiem na Nino.

- Jak się nie zamkniesz, zrobię ci drugą rundę.

>>Nino z zamkniętymi oczami położył głowę Ohno na swoim barku i przykrył go pościelą.

- Oh-chan... boli mnie tyłek – powiedział Nino ziewając przeciągle.

- Dobrze, że jutro sobota. - Ohno przeciągnął się i wtulił w niego.

>>Obaj zasnęli snem sprawiedliwego.

Muzyka

 + I Need Some Sleep (Eels) – spanie

  • Muszę się przespać

    To nie może tak trwać
    Próbuję liczyć owce
    Ale zawsze jakąś zgubię

    Wszyscy mi mówią, że za bardzo się zaangażowałem
    Wszyscy mi mówią: lepiej odpuść
    Lepiej sobie odpuść
    Lepiej sobie odpuść

    Muszę się przespać
    Czas uśpić tego starego konia
    Za daleko zabrnąłem, a wszystko wiruje wokół

    Wszyscy mówią, że za bardzo się zaangażowałem
    Wszyscy mówią: lepiej odpuść
    Lepiej sobie odpuść
    Lepiej sobie odpuść

    Lepiej sobie odpuść
    Lepiej sobie odpuść
    Lepiej odpuść”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz