9 lutego 2014

[Ara~] Hotelowe łóżko ~ one-shot


TYTUŁ: Hotelowe łóżko
AUTOR: [Ara~]
PAIRING: Ohmiya ( Ohno Satoshi x Ninomiya Kazunari
GATUNEK: słodkie, obyczajowy
KATEGORIA: 15+

Hotelowe łóżko jest złe tylko dlatego, że jest obce. Nino nie umie spać w obcym łóżku no chyba, że było to łóżko w mieszkaniu Ohno – to był jedyny wyjątek.
Kiedy Arashi wyruszali w trasę koncertową zawsze zatrzymywali się w tych samych hotelach. Zawsze otrzymywali te same pokoje. Tym razem było tak jak zwykle z jednym malutkim wyjątkiem.
W Osace hotel, w którym zawsze zatrzymywali się Arashi został niespodziewanie zamknięty. Zespół został zameldowany w zupełnie im nieznanym przybytku. Patrząc na liczbę gwiazdek i wygląd pokoi ten hotel był o niebo lepszy od poprzedniego, ale dla Nino nie miało to większego znaczenia.
Po wyczerpującym koncercie, leżąc w hotelowym łóżku, nie potrafił zasnąć. Wypróbował wszystkie znane mu możliwości ułożenia ciała i poduszki. Z mocno zaciśniętymi powiekami liczył owce, ryby, rosomaki... Nic nie pomagało! A przecież jutro będą grać równie wyczerpujący koncert, pojutrze zresztą też i tak przez cały miesiąc albo i dłużej.
Nino z zazdrością spoglądał czasami w stronę drugiego łóżka. Tam Sho spał jak niemowlę. Niekiedy tylko westchnął cicho i przekręcił się na drugi bok. Ninomiya był prawie pewien, że gdyby zapalił światło zobaczyłby jak Sakurai ssie kciuk.
Kazunari położył się na plecach, splecione ze sobą ręce ułożył na brzuchu, a wzrok utkwił w suficie. Próbował zasnąć.
Niespodziewanie usłyszał pukanie. Wziął je za objaw zmęczenia i zignorował.
Pukanie powtórzyło się.
Było głośniejsze niż za pierwszym razem. Ninomiya usiadł (na swoim hotelowym łóżku). Spojrzał w kierunku drzwi, potem na Sho. Ten ostatni spał dalej.
Pukanie znów się powtórzyło.
„Może się pali i musimy uciekać?” przeleciało przez myśli młodego mężczyzny, kiedy otwierał natrętnemu przybyszowi.
Na korytarzu ubrany jedynie w podkoszulek i bieliznę stał Ohno. Jego włosy stanowiły artystyczny nieład, a oczy... cóż Nino zastanawiał się nad tym czy są w ogóle otwarte.
- Moje łóżko jest bardzo niewygodne – zakomunikował zaspanym głosem Satoshi. Nie czekając na zaproszenie wszedł do pokoju. Kazunari zamknął za nim drzwi.
- Moje też – oświadczył, widząc jak Lider pakuje się do jego hotelowego łóżka.
- To nic – zapewnił Ohno robiąc miejsce dla przyjaciela. Nino wzruszył tylko lekko ramionami. Kiedy położył się obok, Lider od razu go do siebie przytulił. Kazunari odwzajemnił gest. Niespodziewanie poczuł się bardzo senny.
Poczuł również delikatny dotyk ust Satoshiego na skroni. Sam podniósł nieco głowę i pocałował Lidera. Trafił w brodę. Gdyby nie był tak strasznie zmęczony sięgnąłby wyżej.
Słodki głos Satoshiego wyszeptał mu prosto do ucha równie słodkie „Dobranoc Nino-chan”.
Kazunari mruknął coś cicho. Ohno nie wiedział czy w odpowiedzi czy już przez sen. Pocałował go w czoło i nieco ciaśniej objął ramionami. Jego łóżko w pokoju dzielonym z Aibą i Junem nie było wcale niewygodne. Było tylko jakieś dziwnie zimne i puste.
„Ale teraz jest już dobrze” pomyślał Satoshi zanim udał się do krainy snów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz