18 lutego 2014

[Bang!] 01~ MAFIA II (wtorkowa niespodzianka ^^)

TYTUŁ: MAFIA II
AUTOR: [Bang!]
PAIRING: Ohmiya (Ohno Satoshi x Ninomiya Kazunari)
GATUNEK: mafia, sensacyjny, komedia, dramat, obyczajowy
KATEGORIA: 17+



Dwa lata wcześniej. Listopad.

Ekspres do kawy wydał z siebie wysoki dźwięk. Ohno wyciągnął rękę i ujął małą filiżankę za ucho. Upił trochę espresso i poluzował jedną ręką węzeł szlafroka. 
Seiji wpienił go wczoraj bezsensowną rozmową. Gdy wprost poruszył powód, dla którego zdecydował się z nim spotkać, Seiji udał, że nie ma pojęcia, o co chodzi. 
Uśmiechnął się.
Zdziwi się, gdy odkryje, że jego kasyna wypłacają wszystkim wygraną. Ciekawe kiedy zadzwoni? Znając dumę Seijiego, minie trochę czasu. Pewnie będzie chciał rozwiązać to na własną rękę. Rywalizacja z hakerem równym sobie? To powinno zająć go na dłużej. Tymczasem...
Ohno podniósł ze stołu dużą, żółtą kopertę i poszedł w stronę sypialni. 
Wszedł bardzo cicho i położył kopertę na pobliskim stoliku. Popił kawę i podszedł do łóżka  rozmiarów małego pokoju. 
Nieznajomy chłopak jeszcze się nie obudził. Pościel wokół niego była rozkopana, a on sam leżał w dość dziwnej pozycji. Jego zaczerwienione policzki świadczyły o tym, że alkohol jeszcze z niego nie wyszedł. 
Satoshi patrzył na ten niecodzienny widok, popijając wolno espresso. 
Rzadko zdarzało się, żeby pozwalał zostawać przygodom na jedną noc w domu, a jeśli już, to na pewno nie we własnym  łóżku,... więc dlaczego pozwolił jemu? Przecież nic ich nie łączyło… nawet go nie dotknął... 
Pokręcił głową.
Nie zawsze jesteśmy w stanie siebie zrozumieć, prawda? 
Po chwili odszedł od śpiącego i rozsiadł się wygodnie w fotelu.
Na stole obok koperty leżała jeszcze ciemna torba. Odsunął ją na bok i otworzył kopertę. W środku tkwiło luzem kilka kartek. Przysunął sobie pierwszą do oczu i zaczął czytać.

Imię i nazwisko: Ninomiya Kazunari 
Miejsce urodzenia: Osaka
Wiek: 24
Stan cywilny: kawaler
Etap życiowy: student; Uniwersytet Waseda; public relations; zarządzanie i marketing
Matka: Ninomiya Yuki
Ojciec: nie żyje
Brat: Ken
Siostra: Haruka
* Nie ma powiązań z mafią.
* Przez 3 miesiące był związany z Matsumoto Junem; Uniwersytet Waseda; projektowanie mebli

Ohno pokiwał głową. 
'Kazunari' – szepnął.
Kolejne kartki przedstawiały miejsca, gdzie bywał Ninomiya, jego plan zajęć na uniwersytecie, adres akademika, w którym mieszkał, adres rodzinnego domu, adres Matsumoto Juna, kopie książeczki zdrowia, dowodu, legitymacji i biletu miesięcznego, spis jego przyjaciół i adres kawiarni, w której pracował w weekendy. 
Nagle coś zapikało. 
Satoshi odłożył kartki i sięgnął po komórkę Ninomiyi. 
Od: Junosuke

Kazu... przepraszam. Wszystko, co powiedziałem wczoraj było nieprawdą. Nie mogę się dłużej oszukiwać. Kocham cię. Tak długo nie mogłem się do tego przyznać... Wczoraj, gdy odkryłem, że mnie kochasz, przestraszyłem się i uciekłem jak idiota. Zachowałem się jak dureń... Tak bardzo się ucieszyłem, że też mnie kochasz. Przepraszam. Teraz, gdy odważyłem się przyznać przed samym sobą, że nie jesteś mi obojętny, zdecydowałem się przełożyć wyjazd do Paryża. Kiedyś, w przyszłości, na pewno, ale nie teraz, kiedy wiem, że mnie kochasz. Mam cichą nadzieję, że pojedziesz tam ze mną... Spotkajmy się dziś o 12.00 w twojej kawiarni. Czekam z utęsknieniem. Jestem taki szczęśliwy. Kocham cię, Kazu… 

Jun

Ohno prychnął. 
Patetyczne.
Jeszcze nie zdążył dobrze poznać Ninomiyi Kazunariego, a ktoś bezczelnie chciał mu go odebrać. Na nieszczęście dla 'złodzieja', nieznajomy był zbyt interesujący, żeby pozwolił mu odejść. 
Wcisnął 'nowa wiadomość' i zaczął pisać.

Od: Kazu

OK.

Odłożył komórkę i spojrzał na zegarek. Dochodziła 11.00. Powinien zdążyć. Zabrał torbę i kopertę i wyszedł z sypialni.



Z chwilą, gdy wszedł do kawiarni, rozpoznał siedzącego przy oknie Juna. Miał na sobie ten sam płaszcz, co wczoraj. Podszedł do niego i usiadł naprzeciwko. Matsumoto spojrzał na niego pytająco.
'Ty jesteś Matsumoto Jun?' 
'Tak, ale z kim...'
'Ohno Satoshi' – pośpieszył z odpowiedzią Ohno. - 'To ja odpowiedziałem na twoją wiadomość... zamiast Kazu.' 
Jun zamrugał oczami. 
'Ale dlaczego?...' 
Ohno odchylił się na krześle. 
'Jestem jego kochankiem' – Uśmiechnął się w duchu na widok zaskoczonej miny Matsumoto. - 'Kazu śpi teraz w moim apartamencie. Przyszedł do mnie całkowicie pijany...'
Jun wstał gwałtownie. 
'To niemożliwe. On nigdy nie mówił, że...' - Głos mu zadrżał.
Satoshi spojrzał na niego od dołu.
'Ty też mu nie powiedziałeś, że wyjeżdżasz.'
'S-skąd pan wie?' 
Ohno położył przed nim niewielką kopertę. 
'Usiądź. Wyjedziesz dziś do Paryża, tak jak planowałeś. Dam ci rekomendację do jednej z najlepszych firm projektujących meble. Na pewno ją znasz...' -  Ohno patrzył jak Jun wolno siada i zaciska dłonie w pięści. - 'On cię zdradzał. Chcesz wierzyć, że było inaczej? Nie było.' 
Matsumoto przez chwilę bił się z myślami. W końcu położył dłoń na kopercie i spojrzał w okno. 
'Proszę wykasować wiadomość ode mnie.' 
Przez twarz Ohno przebiegł cień uśmiechu.
'Nie martw się. Już to zrobiłem.’


Ohno otworzył drzwi 300-metrowego penthouse'u. Zaczął nasłuchiwać. Jego gość najwyraźniej jeszcze się nie obudził. 
Zadzwonił do recepcji i zamówił jedzenie i leki, które podobno pomagały na niedyspozycje związane z nadmiernym spożyciem alkoholu.
'Ninomiya Kazunari, będziesz miał kaca jak stąd do Paryża' – szepnął i uśmiechnął się do siebie.

Następny rozdział
26 luty, środa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz